Będąc w obszarze zjawiska przemocy, jego konsekwencji, ochrony przed nią warto pochylić się nad głośnym ostatnio tematem Konwencji Stambulskiej, a w zasadzie Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Istnieją kraje wypowiadające Konwencję Stambulską, do podobnego pomysłu przychylają się także niektórzy polscy politycy. Czym może to grozić? Wiele można było usłyszeć w mediach, należy jednak sięgać po źródła wiarygodne. Konwencja stambulska zapewnia prawa ochrony przed doświadczaniem przemocy, która jest niestety zjawiskiem powszechnym, także w związkach/rodzinach. Czym w zasadzie dokładniej owa konwencja jest?
Na początku warto znać jej cele. To:
- ochrona kobiet przed wszelkimi formami przemocy oraz zapobieganie, ściganie i eliminację przemocy wobec kobiet i przemocy domowej;
- przyczynienie się do eliminacji wszelkich form dyskryminacji kobiet oraz wspieranie rzeczywistego równouprawnienia kobiet i mężczyzn, w tym poprzez wzmocnienie pozycji kobiet;
- stworzenie szeroko zakrojonego planu ramowego, polityk i działań na rzecz ochrony i wsparcia wszystkich ofiar przemocy wobec kobiet i przemocy domowej;
- zacieśnianie międzynarodowej współpracy mającej na celu likwidację przemocy wobec kobiet i przemocy domowej;
- zapewnienie wsparcia i pomocy organizacjom i instytucjom władzy wykonawczej w skutecznej współpracy na rzecz wypracowania zintegrowanego podejścia do likwidacji przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.
Konwencja uznaje strukturalny charakter przemocy wobec kobiet za przemoc ze względu na płeć, oraz fakt, że przemoc wobec kobiet stanowi jeden z podstawowych mechanizmów społecznych, za pomocą którego kobiety są spychane na podległą wobec mężczyzn pozycję (preambuła). Ma być zastosowana do wszelkich form przemocy wobec kobiet, w tym przemocy domowej (art. 2.1). Konwencja uznaje, że kobiety i dziewczęta są narażone na przemoc ze względu na płeć bardziej niż mężczyźni i chłopcy, ale ma być zastosowana do wszystkich ofiar przemocy domowej, niezależnie od płci (art. 2.2). Warto zwrócić uwagę, że konwencja podnosi tematy ważne, często spychane na margines dyskusji, a mianowicie, że częstokroć za pomocą przemocy (np. stosowanej w związku) mężczyźni uzyskują władzę nad kobietą, chociażby wynikającą z przewagi sił.
Konwencja nakazuje ścigać następujące czyny:
- przemoc psychiczna (art. 33)
- stalking (art. 34)
- przemoc fizyczna (art. 35)
- przemoc seksualna, w tym zgwałcenie (art. 36)
- wymuszone małżeństwo (art. 37), przy czym uznanie takiego małżeństwa za niebyłe winno nastąpić bez nieuzasadnionego obciążenia finansowego lub administracyjnego dla ofiary (art. 32)
- okaleczanie żeńskich narządów płciowych (art. 38)
- wymuszona aborcja lub sterylizacja kobiet (art. 39)
- napastowanie seksualne (art. 40)
Należy zwrócić uwagę, że konwencja ma na celu ochronę kobiet przed rozmaitymi doświadczeniami, które spotkać je mogą na co dzień, przed bardzo szeroko rozumianą przemocą. Brak w niej narzucania czegokolwiek, skupia się ona na obronie podstawowych praw. Wypowiedzenie jej można traktować jako krok w stronę „nieoficjalnego zalegalizowania przemocy wobec kobiet”.
